Utrudnianie kontaktów – czyli kiedy on/ona nie chce wydać mi dziecka?

O utrudnianiu kontaktów mówimy wtedy, gdy Sąd wyda postanowienie, w którym ustali przebieg kontaktów matki/ojca z małoletnim dzieckiem w określony sposób, a mimo to kontakty te nie są realizowane zgodnie z tym postanowieniem, np. z uwagi na złośliwą postawę drugiego rodzica. Rodzice często mylnie uważają, że każda sytuacja, gdy do ustalonego sądownie kontaktu nie dochodzi jest od razu utrudnianiem im kontaktów. Otóż nie. Każdy przypadek należy przeanalizować oddzielnie.

Być może bowiem do kontaktów nie dochodzi z obiektywnych przyczyn niezależnych od drugiego rodzica. Wówczas trudno mówić o utrudnianiu kontaktów. Przyczyn nie dochodzenia kontaktów do skutku może być wiele.

Co do zasady o utrudnianiu kontaktów można mówić, gdy przykładowo rodzic przyjeżdża na ustalony sądownie kontakt z dzieckiem i „całuje klamkę”. Okazuje się bowiem, że dziecka nie ma w domu i nie wiadomo, gdzie przebywa w czasie, gdy powinien mieć miejsce jego kontakt z drugim rodzicem. Nie ma też żadnej informacji od rodzica sprawującego bieżącą bezpośrednią pieczę nad dzieckiem (rodzica zobowiązanego), że z jakiegoś powodu kontakt musi być w tym dniu odwołany. Rodzic sprawujący bezpośrednią opiekę nad dzieckiem nie odbiera telefonu, nie odpisuje na smsy, w ogóle nie tłumaczy nieobecności dziecka, bądź podaje oczywiście nieprawdziwe informacje dotyczące powodu nierealizowania kontaktu.

Innym przykładem utrudniania kontaktów może być częste powoływanie się przez rodzica zobowiązanego do umożliwienia kontaktu z dzieckiem drugiemu rodzicowi na chorobę dziecka. Oczywiście nie można wykluczyć, że dziecko w czasie przypadającego kontaktu rzeczywiście jest chore. Jeśli jednak tak jest, to rodzic uprawniony do kontaktu może domagać się od rodzica zobowiązanego okazania zwolnienia lekarskiego bądź jakiegokolwiek innego potwierdzenia złego stanu zdrowia dziecka uniemożliwiającego mu spotkanie z rodzicem uprawnionym do kontaktu. Jeśli dziecko uczęszcza już do przedszkola/szkoły można sprawdzić czy było w tym dniu obecne na zajęciach lub w razie możliwości porozmawiać telefonicznie z dzieckiem (o ile jest już odpowiednio duże). Często mówi się, że choroba nie wybiera. To prawda. Jednak jeżeli jest ona przywoływana bardzo często jako powód odwołania kontaktu, a dziecko nie należy do chorowitych, rodzicowi nie jest przedstawiany żaden dowód potwierdzający chorobę dziecka, a tym bardziej, gdy małoletni uczęszcza w dniach kontaktów do szkoły/przedszkola a choruje tylko w czasie przypadających drugiemu rodzicowi kontaktów, wówczas wydaje się, że śmiało można już mówić o utrudnianiu kontaktów z dzieckiem.

Częstą sytuacją jest też niestety dopuszczanie się przez rodzica zobowiązanego do umożliwienia kontaktu manipulowania dzieckiem, tak by w obecności drugiego rodzica mówiło, że nie chce się z nim spotkać, w zamian za co obiecuje się dziecku jakąś nagrodę.

Nierzadko rodzic utrudniający kontakty potrafi organizować dziecku jakieś atrakcje czy dodatkowe zajęcia w czasie ustalonego kontaktu małoletniego z drugim rodzicem.

Liczne są sytuacje, gdy kontakty z dzieckiem odwoływane są umyślnie tuż przed ich realizacją, gdy rodzic uprawniony jest w drodze na kontakt bądź już czeka na dziecko w umówionym miejscu, w sytuacji, gdy o okoliczności uniemożliwiającej kontakt rodzic zobowiązany wiedział dużo wcześniej.

Warto wiedzieć, że jako przykład utrudniania kontaktów może być także uznane nieprzestrzeganie wyznaczonych godzin kontaktów, np. opóźnianie rozpoczęcia kontaktów czy umyślne skracanie czasu kontaktu rodzica uprawnionego przez rodzica zobowiązanego. Co ciekawe za niewłaściwą realizację kontaktów może być uznane także działanie polegające na ciągłym późniejszym odwożeniu dziecka po odbytym kontakcie.

Jak widać przykładów zachowań polegających na utrudnianiu kontaktów rodzica uprawnionego z dzieckiem jest wiele. W mojej ocenie każdą sytuację należy jednak rozpatrywać indywidualnie. To, że do kontaktu nie doszło z powodu choroby dziecka czy innej wyjątkowej okoliczności (np. długo wyczekiwane szkolne przedstawienie, w którym gra dziecko) nie oznacza automatycznie, że kontakty są już utrudniane. Grunt, by przy całym tym stopniu skonfliktowania i tak zazwyczaj niełatwej dla rodziców dziecka sytuacji, zachować zdrowy rozsądek, potrafić okazać wyrozumiałość, pewną „elastyczność”, chęć współpracy i przede wszystkim mieć na uwadze dobro naszego dziecka.

O tym jak sobie poradzić, gdy kontakty z dzieckiem są nam utrudniane napiszę już w oddzielnym artykule „Co zrobić, gdy matka/ojciec dziecka utrudnia mi kontakty?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *